Wiosną bieżącego roku kwartalnik „Polen und wir” (http://polen-news.de/puw/puwindex.html) wyda swój setny numer. Czasopismo ukazuje się od 1984 roku. Pamiętam pierwszą wizytę w tej redakcji jesienią 1992 roku. Redakcja – to za dużo powiedziane. Jeden pokój w domu przy Beethovenstraße w Bielefeldzie, na parterze zajmowanym do dzisiaj przez Wolfganga Riddera, miał opuszczone żaluzje i był pełen regałów z papierami. Redaktorem naczelnym był mieszkający podówczas w pobliżu przy Bebelstraße Karl Forster.
Dziś Karl mieszka w Berlinie i poprosił mnie o krótki tekst do jubileuszowego numeru. Napisałem chętnie, lecz ponieważ nie jestem pewien poprawności ani elegancji mojej niemczyzny, przedstawienie tego tekstu odkładam do czasu, aż nabierze blasku pod ręką Karla.